Fakty TVN w swojej najlepszej formie ![]()
Niusy ważne:
1. Akcja z Lewicką, oczywiście reportaż pseudośmieszny. Trwał coś koło 3 minut. Główna teza, taka jakiej można się spodziewać. Opinie ze wszystkich stron, ale samej rozmowy wam drodzy widzowie nie pokażemy, bo jeszcze byście mogli sobie wyrobić własne zdanie. A to jest nasza rola żeby wam mówić co macie myśleć! Do tego reportaż pomieszany z pornosztuką we Wrocławiu. Obrazu komedii dopełniają słowa Knapika, który na słowa kilku polityków PiS o sztuce dał komentarz "mówią co myślą, choć nie widzieli". I dokładnie to samo zrobił ze swoimi widzami.
2. Raport otwarcia Kancelarii Prezydenta. Znany od tygodnia ale do Faktów trafił dopiero, gdy znaleźli jakąś kontrę. Oczywiście ta kontra czyli jakiś nocleg Dubienieckiego to była główna treść reportażu. A co tam Broniu nabroił, no to tego już się z Faktów nie dowiemy. Potem jakieś bzdury o pustej szafie Macierewicza, która miała być chyba zabawną puentą. Razem jakieś 3 minuty głupot.
3. I nagle nius naprawdę istotny. Najważniejsza wizyta prezydenta RP od co najmniej roku. Andrzej Duda pojechał do Chin. Reportaż o tym trał ok. 30-40 sekund. Przebitka z Szanghaju, wypowiedź Prezydenta o nowym szlaku jedwabnym, zero puenty, zero przybliżenia tematu, bo....
4. ... Wjeżdża nius dla Polski najważniejszy! Blisko trzyminutowy reportaż o wizytach zagranicznych prezydenta Francji. O proszę, Cameron przyjechał, Tusk przyjechał, jutro jedzie do USA, a w czwartek do Rosji. Zagrożenie terroryzmem i tak dalej.
5. Potem jeszcze kolejny trzyminutowy reportaż o pijanym wójcie, który udzielił ślubu i czy teraz ślub jest ważny? I jeszcze jeden dwuminutowy supernius o zmianie dyrektorki w jakiejś szkole.
Mamy zatem dwie pieczenie w tym krótkim wpisie.
1. Już wiemy jakie niusy są wg Faktów ważniejsze od wizyty prezydenta Polski w drugim największym światowym mocarstwie.
Nocleg Dubienieckiego, zepsuta szafa, pornosztuka, nowa dyrektorka jakiejś szkoły i pijany wójt - to wszystko w Faktach zyskało więcej czasu antenowego niż Prezydent Polski nawiązujący w Chinach do Nowego Szlaku Jedwabnego, który może być inwestycją kluczową dla całej Polski na kolejne dekady.
2. Wiemy też, że ważniejsze od wizyt zagranicznych prezydenta Polski, są wg Faktów, wizyty zagraniczne prezydenta Francji i o tym postanowili powiedzieć Polakom zdecydowanie więcej.
Prawdziwy popis dezinformacji. Winszuję redaktorom i gratuluję szczerze, że po takich codziennych dawkach jesteście nadal w stanie ze spokojem spoglądać sobie w lustro.
[oxygen]
To powinien być nius dnia we wszystkich telewizjach, radiach i na wszystkich portalach. A gdzie o tym napisano najmniej? Ano oczywiście tam, gdzie od lat widza utrzymuje się w takiej wizji świata, gdzie tzw. "zachód" jest dobrem najwyższym, bez względu na to co reprezentuje. A jak reprezentuje coś takiego? To wtedy nie trzeba o tym mówić, to niedobra jest.
Ogarniacie to?
Od lat się straszy ludzi klimatami w stylu "Erdogan wyłączył internet!", "Chiny cenzurują Google!" (przy aprobacie zainteresowanych zresztą) albo "zobaczycie, Kaczyński wam internet powyłancza!!!!1"
A gdy to tak zwany "Internet" sam banuje Trumpa czy Rona Paula na Twitterze, kasuje tysiące ludzi na Fejsie, wyrzuca pewne treści z Google'a albo usuwa największy katolicki kanał na Youtube to wtedy jest git, no bo... hm.... ubierzemy to w jakieś ładne słówka ale wszysy wiecie że ich nie lubimy, wy ich też nie lubicie i się wszyscy razem cieszymy xD
A teraz "Internet" idzie krok dalej. Każecie nam płacić podatki drogie kangurki? Ok, to my wam powyłączamy wszystkie strony na naszych portalach. Takie mamy możliwości i sobie z nich skorzystamy. Nie podobacie nam się to was wyłączymy. A jak będzie kazali płacić, to wam pokażemy na co nas stać. I pamiętajcie że docieramy do wszystkich waszych wyborców, więc jakby co to wiecie.... hehe, musimy dokańczać? ![]()
Nasze media na razie zgłupiały i nie bardzo wiedzą co powiedzieć, bo jak ludziom sprzedać historię o tym, że nie Erdogan i nie w Turcji tylko sam właściciel i w cywilizowanej Australii (i być może w Kanadzie, kojarzycie? To ten kraj od premiera z fajnymi skarpetkami) wyłączyli "internet". I nie bardzo wiedzą jak to sprzedać, żeby wyszło że zachód jest najfajniejszą oazą wolności, a u nas to siara jak zwykle.
Ale pewnie ktoś tam w końcu pójdzie po rozum do głowy i się dowiecie najdalej w poniedziałek o tej akcji z Australii i zostanie to sprzedane w pakiecie z podatkiem od reklam w mediach. W każdym razie wyjdzie z tego jakiś nerwowy materiał, gdzie na końcu dowiecie się, że Kaczyński jest niski i wam zabierze fejsa 🤷
#BigTech #BigTechCensorship #BigTechTyranny Wczoraj Australijczycy obudzili się bez dostępu do informacji prasowych na Facebooku. Administracja FB zablokowała wszystkie strony oznaczone jako newsowe, przez co zniknęły też niektóre profile służb ratunkowych, fundacji charytatywnych oraz organizacji rządowych, a nawet strony urzędów odpowiedzialnych za trwające szczepienia.
Nie jest to błąd, a celowe działanie Facebooka, który w ten sposób "ukarał" Australię za uchwalenie nowego prawa zmuszającego takie serwisy jak Facebook czy Google do płacenia za rozpowszechniane na ich stronach treści wydawców. Decyzja Facebooka całkowicie zaskoczyła rząd Australii. Zaledwie dzień wcześniej minister skarbu Josh Frydenberg rozmawiał z Markiem Zuckerbergiem. Działania serwisu spotkały się także z oburzeniem Australijczyków.
Podobne prawo chce wprowadzić Kanada. Minister Steven Guilbeault zapowiedział, że działania Facebooka wobec Australii nie odstraszą Kanady. – Nie damy się zastraszyć przez wielkie firmy technologiczne. Chcą wymusić posłuszeństwo na parlamencie, gdy ten szykuje się do uchwalenia ważnej ustawy regulującej rynek cyfrowy – zapowiedział premier Australii Scott Morrison.
🔴POST ZBIORCZY AKTUALIZOWANY NA BIEŻĄCO pod linkiem➡https://www.facebook.com/NagrodaZlotegoGoebbelsa/posts/1504881443050631🔴
źródło:
Polsat News
Rzeczpospolita
PAP
Reuters
Dajcie już jakieś lato
To sa najwzyklejsi w swiecie zamordyści z totalitarnymi zapedami.
Powiedzcie jeszcze cos o prawie wyboru, o ktore walczycie, bando hipokrytów.




















