Pan Stanisław Gawłowski przewodniczący Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska w latach 2007-2015 "lubi" niusa o tym, że Trybunał UE orzeka o złamaniu przez Polskę przepisów dotyczących jakości powietrza.
Na pierwszy rzut oka wygląda, że pan z PO ciśnie w obecny Rząd.
Wchodzimy jednak w szczegóły, a tam: "Trybunał opierając się o przedstawione przez Polskę dane stwierdził, że od 2007 do 2015 r. włącznie, dobowe dopuszczalne wartości pyłu zawieszonego w powietrzu (PM10) były stale przekraczane w 35 spośród 46 stref jakości powietrza w naszym kraju"
Samopodpierdółka roku 👏👏👏
😂😂😂
To powinien być nius dnia we wszystkich telewizjach, radiach i na wszystkich portalach. A gdzie o tym napisano najmniej? Ano oczywiście tam, gdzie od lat widza utrzymuje się w takiej wizji świata, gdzie tzw. "zachód" jest dobrem najwyższym, bez względu na to co reprezentuje. A jak reprezentuje coś takiego? To wtedy nie trzeba o tym mówić, to niedobra jest.
Ogarniacie to?
Od lat się straszy ludzi klimatami w stylu "Erdogan wyłączył internet!", "Chiny cenzurują Google!" (przy aprobacie zainteresowanych zresztą) albo "zobaczycie, Kaczyński wam internet powyłancza!!!!1"
A gdy to tak zwany "Internet" sam banuje Trumpa czy Rona Paula na Twitterze, kasuje tysiące ludzi na Fejsie, wyrzuca pewne treści z Google'a albo usuwa największy katolicki kanał na Youtube to wtedy jest git, no bo... hm.... ubierzemy to w jakieś ładne słówka ale wszysy wiecie że ich nie lubimy, wy ich też nie lubicie i się wszyscy razem cieszymy xD
A teraz "Internet" idzie krok dalej. Każecie nam płacić podatki drogie kangurki? Ok, to my wam powyłączamy wszystkie strony na naszych portalach. Takie mamy możliwości i sobie z nich skorzystamy. Nie podobacie nam się to was wyłączymy. A jak będzie kazali płacić, to wam pokażemy na co nas stać. I pamiętajcie że docieramy do wszystkich waszych wyborców, więc jakby co to wiecie.... hehe, musimy dokańczać? ![]()
Nasze media na razie zgłupiały i nie bardzo wiedzą co powiedzieć, bo jak ludziom sprzedać historię o tym, że nie Erdogan i nie w Turcji tylko sam właściciel i w cywilizowanej Australii (i być może w Kanadzie, kojarzycie? To ten kraj od premiera z fajnymi skarpetkami) wyłączyli "internet". I nie bardzo wiedzą jak to sprzedać, żeby wyszło że zachód jest najfajniejszą oazą wolności, a u nas to siara jak zwykle.
Ale pewnie ktoś tam w końcu pójdzie po rozum do głowy i się dowiecie najdalej w poniedziałek o tej akcji z Australii i zostanie to sprzedane w pakiecie z podatkiem od reklam w mediach. W każdym razie wyjdzie z tego jakiś nerwowy materiał, gdzie na końcu dowiecie się, że Kaczyński jest niski i wam zabierze fejsa 🤷
#BigTech #BigTechCensorship #BigTechTyranny Wczoraj Australijczycy obudzili się bez dostępu do informacji prasowych na Facebooku. Administracja FB zablokowała wszystkie strony oznaczone jako newsowe, przez co zniknęły też niektóre profile służb ratunkowych, fundacji charytatywnych oraz organizacji rządowych, a nawet strony urzędów odpowiedzialnych za trwające szczepienia.
Nie jest to błąd, a celowe działanie Facebooka, który w ten sposób "ukarał" Australię za uchwalenie nowego prawa zmuszającego takie serwisy jak Facebook czy Google do płacenia za rozpowszechniane na ich stronach treści wydawców. Decyzja Facebooka całkowicie zaskoczyła rząd Australii. Zaledwie dzień wcześniej minister skarbu Josh Frydenberg rozmawiał z Markiem Zuckerbergiem. Działania serwisu spotkały się także z oburzeniem Australijczyków.
Podobne prawo chce wprowadzić Kanada. Minister Steven Guilbeault zapowiedział, że działania Facebooka wobec Australii nie odstraszą Kanady. – Nie damy się zastraszyć przez wielkie firmy technologiczne. Chcą wymusić posłuszeństwo na parlamencie, gdy ten szykuje się do uchwalenia ważnej ustawy regulującej rynek cyfrowy – zapowiedział premier Australii Scott Morrison.
🔴POST ZBIORCZY AKTUALIZOWANY NA BIEŻĄCO pod linkiem➡https://www.facebook.com/NagrodaZlotegoGoebbelsa/posts/1504881443050631🔴
źródło:
Polsat News
Rzeczpospolita
PAP
Reuters
Dajcie już jakieś lato
To sa najwzyklejsi w swiecie zamordyści z totalitarnymi zapedami.
Powiedzcie jeszcze cos o prawie wyboru, o ktore walczycie, bando hipokrytów.
Szybciej, inaczej, o tym czego nie ma w dużych mediach.





















