Make life harder, profile picture
Make life harder is on Facebook. To connect with Make life harder, join Facebook today.
Make life harder, profile picture
Make life harder is on Facebook. To connect with Make life harder, join Facebook today.
Make life harder, profile picture

Czym byłby świat bez mediów? Nie wiedzielibyśmy, kto jest bydlakiem, kto zwykłym oszustem, a kto zbawcą narodu. Prowadzilibyśmy długie, ożywione spory, a nawet nie wiedzielibyśmy, o co nam chodzi. Życie byłoby szare i nudne. Ach, media.

Najważniejszą funkcją mediów jest funkcja informacyjno-opiniotwórcza, potocznie zwana praniem mózgu. Dlatego dziś prezentujemy różne wersje newsa w wydaniu różnych mediów na podstawie tego samego zdarzenia.
.
ZDARZENIE: „Z okazji Światowego Dnia Zdrowia prezydent Duda podziękował lekarzom”.
.
Wersja TVN24: „Z okazji Światowego Dnia Zdrowia prezydent Duda podziękował lekarzom. Przed szpitalem w Wodzisławiu jest nasz reporter: Sławku, jak lekarze zareagowali na podziękowania i jak bardzo wszyscy byli zdegustowani?”.

Wersja TVP INFO: „Z okazji Światowego Dnia Zdrowia podziękowania dla lekarzy złożył prezydent Andrzej Duda, który jest najlepiej ocenianym politykiem w kraju. Razem z naszymi gośćmi porozmawiamy o tym, dlaczego pomimo pandemii Polakom tak dobrze się żyje i czy to prawda, że ojciec Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w latach 70-tych kradł z Donaldem Tuskiem maseczki ze szpitala”.

Wersja TOK FM: „Z okazji Światowego Dnia Zdrowia prezydent Duda podziękował lekarzom. Wszyscy w redakcji jesteśmy zgodni, że jeszcze nigdy w życiu nie widzieliśmy takiej żenady”.

Wersja PROGRAMU III POLSKIEGO RADIA: „Z okazji Światowego Dnia Zdrowia prezydent Duda podziękował lekarzom. Co zresztą przypomina mi, jak kiedyś z Wojtkiem Młynarskim i Jurkiem Hoffmanem podczas spływu Czarną Hańczą napisaliśmy taką piosenkę o naszej przyjaźni i w ogóle o tym, jak bardzo się lubimy”.

Wersja GAZETY WYBORCZEJ: „Z okazji Światowego Dnia Zdrowia prezydent Duda podziękował lekarzom. Gdy Andrzej Duda zajmuje się dziękowaniem, w Polsce zakażonych koronawirusem jest 4,5 tysiąca osób, a Jarosław Kaczyński wciąż łamie konstytucję”.

Wersja TV REPUBLIKA: „Z okazji Światowego Dnia Zdrowia prezydent Andrzej Duda podziękował lekarzom. W przeciwieństwie do Kidawy-Błońskiej, która otacza się agentami WSI i warszawskim salonem - prezydent Duda chętnie dziękuje zwykłym obywatelom”.

Wersja GAZETA.PL: „Kompromitacja Andrzeja Dudy! Chciał podziękować lekarzom i nie zgadniesz, co powiedział. KLIKNIJ, żeby sprawdzić!”.

Wersja TV TRWAM: „Z okazji Światowego Dnia Zdrowia prezydent Duda podziękował lekarzom. Po podziękowaniu prezydenta pacjent ze szpitala w Łodzi odzyskał wzrok”.

Wersja NEWSWEEKA: „Z okazji Światowego Dnia Zdrowia prezydent Duda podziękował lekarzom, ale nie zmienia to faktu, że nadal jest kontrolowany przez Jarosława Kaczyńskiego, który - jak się nad tym zastanowić – niczym się nie różni od Adolfa Hitlera”.

Wersja POLSATU: „Z okazji Światowego Dnia Zdrowia prezydent Duda podziękował lekarzom. Naszymi gośćmi w studio są Edyta Herbuś i Natalia Siwiec. Do rozmowy o ochronie zdrowia powrócimy po krótkim, 40-minutowym bloku reklamowym”.

Pages Liked by Page
19K likes this
Kubota to kultowa polska marka, której klapki pokochały miliony Polaków. Jej slogan „Kubota to nie...
159K likes this
Photography, style & daily moments. Written by Katarzyna Tusk
kontakt: adverts@makelifeeasier.pl
...
Recent Post by Page
Make life harder, profile picture

Praca. Mało jest w życiu tak przyjemnych rzeczy jak możliwość codziennego wstawania wcześnie rano i jechania autobusem na osiem godzin do pracy. Fajniejsze jest może tylko lenistwo. Ale praca to nie tylko satysfakcjonujące briefingi, roczne bilanse, podsumowania efektywności czy broszury motywacyjne rozdawane w kantynie przez kadrę menadżerską. To przede wszystkim ludzie. Ludzie, którzy tworzą fantastyczny zespół. Dlatego w dzisiejszym odcinku przewodnik po typach pracowników, czyli kto jest kim w środowisku korpo.

1. LENIWIEC. Tryb jego funkcjonowania determinuje fakt, że w chuj mu się nie chce. Kiedy akurat nie jest u lekarza ani na urlopie, można go spotkać kryjącego się w zaroślach kantyny, palarni, sekretariatu albo ksero. Pomimo że jego dzień zdaje się upływać na robieniu kawusi i rozmówkach na fajce, ciągle jest zmęczony i poirytowany faktem, że czasem ktoś mu zada pytanie dotyczące jego obowiązków. Leniwiec przyparty do muru jest w stanie wykonać zadanie, ale w ramach rytuału zawsze dwa dni chodzi po firmie i pierdoli, jaki to jest przygnieciony robotą; potem przez cztery dni robi to, co można zrobić w 1,5 godziny, a na koniec bierze L4, żeby odchorować tę orkę.

2. JAGUAR. Typ imprezowy. Jeśli nie opowiada wszystkim, że ma kaca, to znaczy, że jeszcze jest zawiany po wczoraj. Zawsze ma w zanadrzu zajebistą historię o tym, kto się wczoraj porzygał. Zajmuje różnorodne siedliska, ale jego naturalne miejsce to palarnia, gdzie zbiera chętnych na browara po pracy. Wśród pozostałych pracowników budzi mieszankę entuzjazmu i strachu, ale potrafi trzymać ciśnienie pod stresem. W pracy często sprawia wrażenie przymulonego, ale gdy na horyzoncie pojawia się łania deadline’u, potrafi w dwa dni wyrobić 1800% normy. Nie odczuwa bólu.

3. SZOP. Mały złodziejaszek. Biuro traktuje jak sklep z darmowymi rzeczami. Zawsze zaczyna się niewinnie, od kilku długopisów, ale po jakimś czasie z biura zaczynają znikać ryzy papieru, małe meble, pozostawione bez opieki fotele obrotowe. Dotychczas sądzono, że jest typem samotnika, ale chętnie funkcjonuje w małych grupkach: jeden zeruje wkłady ze zszywacza, drugi w tym czasie drukuje sobie nowego Twardocha w pdf-ie. Od czasu kiedy został zatrudniony, dziwnym trafem konsumpcja mleka w firmie wzrosła czterokrotnie. Lubi koczowniczy tryb życia: często bierze kasę na delegacje i kilometrówki, ale po firmie krąży plotka, że wszędzie jeździ autostopem i śpi po kumplach.

4. DZIĘCIOŁ. Rzadko występuje w biurowym ekosystemie, ale jak już jest, to wszyscy o tym wiedzą. Typ służbisty. Jedyna osoba w całym biurze, która przeczytała wszystkie zasady BHP, normy ISO i zna procedury przeciwpożarowe. Regularnie wydaje charakterystyczne dźwięki, które przypominają zdanie: „Formalnie rzecz biorąc...”. Zawsze ma zaktualizowanego Adobe Readera. W środowisku korporacyjnym przeważnie pod ścisłą ochroną kierownictwa. Mimo że praca zaczyna się o 9, w biurze jest już od 7:30, żeby podlać juki na piętrze, wyregulować żaluzje i odinstalować pasjansa na wszystkich służbowych komputerach. Zawsze precyzyjny niczym pikujący myszołów. Ilekroć popełni błąd, składa natychmiastową rezygnację. W odpowiedzi zawsze słyszy, że literówka w mailu do klienta nie jest podstawą do zwolnienia dyscyplinarnego.

5. ŻÓŁTODZIÓB. Stażysta, w firmie pracuje krótko, za to robi świetną kawę i potrafi po dotyku odróżnić ziarna Arabiki od Robusty oraz cukier brązowy od soli. Jako jedyny w całym biurze pamięta, że Agata z księgowości lubi zawsze o 11:00 opierdolić rogalika z masą truflową, a następnie przez pół godziny przeglądać w kibelku memy na Make Life Harder. Dbając o równowagę w ekosystemie, regularnie przepuszcza wszystkich w kolejce do Pana Kanapki. Jako jedyny w firmie potrafi wyczyścić historię przeglądarki i nie mieć kaca po firmowym śledziku. Jak po stażu nie wyjdzie mu w zawodzie, zawsze może liczyć na karierę baristy w segafredo.

Na koniec mamy dla Was konkurs z nagrodami pt. „W środowisku Pracuj.pl”. W komentarzu pod postem https://bit.ly/3un660T opiszcie siebie i swoją psiapsi/swojego ziomka z pracy – tak, jak w filmie przyrodniczym czytanym przez Krystynę Czubównę. Pierwsze 10 miejsc wygrywa gry Monopoly Zwierzęta i bluzy. Pierwsze trzy miejsca dodatkowo głośniki BOSE SoundLink Revolve. A pierwsze miejsce poza tym wszystkim – crème de la crème całej zabawy, czyli interpretację swojego komentarza w formie video umieszczoną na stories MLH z tekstem czytanym przez KRYSTYNĘ CZUBÓWNĘ. Zapraszamy do udziału.

Make life harder, profile picture

Z okazji protestu mediów odnośnie planu wprowadzenia przez rząd podatku od reklam - chcielibyśmy nieodpłatnie zaoferować politykom Prawa i Sprawiedliwości oraz zarządowi TVP garść porad. Co prawda, jest świetnie i do tego stopnia Polska wstała z kolan, że teraz musimy wszyscy już tylko uważać, żeby nie przyjebać w kometę Halleya. Ale pamiętajcie, że zawsze może być lepiej i wciąż jest kilka obszarów, w których możecie się podciągnąć.

Po pierwsze: media. Niezłe zagranie z tym podatkiem. Zwłaszcza że frajerstwo nie może liczyć na 2 mld rocznie z budżetu, hehe. A propos dwóch miliardów - TVP naprawdę odwala kawał dobrej roboty. Widać szkolenie w Pjongjang dla wszystkich wydawców nie poszło na marne. Jedna, drobna sugestia: nadal wciąż za mało bezpodstawnych oskarżeń. Zamiast mętnych ogólników i niedomówień w stylu “Trzaskowski odpowiedzialny za zimę” proponujemy więcej wyzwisk i jeszcze mniej faktów. O ile lepiej brzmiałoby „Zima Trzaskowskiego odpowiedzialna za śmierć setek Polaków”. Być może dzięki temu jeszcze przed Wielkanocą uda się ukończyć proces robienia waszym widzom wody z mózgu. I chociaż przeciętny widz TVP Info mógłby własnym mózgiem już teraz ugasić pragnienie dwóch dorosłych osób albo czwórki dzieci, to czujemy, że potencjał wciąż nie jest wykorzystany.

Po drugie: więcej zdecydowania. Owszem, zastraszanie, mandaty czy szczucie na ludzi - to są oczywiście fajne pomysły, ale bardziej na poziomie “Diabeł ubiera się u Prady” niż „generał Franco wkracza do Madrytu”. Musicie myśleć w kategoriach obrazu. Zamiast grupki tajniaków szarpiących jakieś przypadkowe kobiety czy laików psikających ludziom gazem z pół metra w ryj - wyobraźcie sobie wozy opancerzone przejeżdżające przez barykady z lewaków na Krakowskim Przedmieściu. Od razu inne emocje, prawda?

Po trzecie: wizerunek. Garnitury były bardzo okej w początkowej fazie. Dzięki nim udało się osiągnąć efekt profesjonalizmu i wzbudzić zaufanie, ale teraz, szczerze mówiąc, wyglądacie trochę jak połączenie doradcy finansowego ze świadkiem na ślubie. Garnitur ma to do siebie, że wysyła dwuznaczny komunikat, że jeszcze jesteście otwarci na jakąś rozmowę. Dlatego proponujemy mundury. Optymalny byłby czarny, ale że większośc z was ma cerę w kolorze nieumytego ziemniaka i na tle czarnego wasze twarze mogłyby wyglądać jak plamy po kawie, to proponujemy raczej odcień brunatnego. Dzięki temu nie tylko będziecie wyglądać jak pustynne lisy w miejskiej dżungli, ale wyślecie czytelny sygnał, że macie wszystkich i wszystko w dupie i ogólnie jesteście ostro pojebani.

Tak że dziękujemy za uwagę, powodzenia i trzymamy kciuki. Jak coś nam jeszcze przyjdzie do głowy, będziemy się odzywać.

Z wyrazami serdecznego jebać PiS,
Make Life Harder

Make life harder, profile picture

Jest taki wierszyk o Trybunale Konstytucyjnym, którym nam się dziś przypomniał.
.
.
.
.
.
.
.
Trybunale,
Trybunale,

ty chuju